Sekretarka Miłosierdzia, która zapisała serce Boga
Urodziła się 25 sierpnia 1905 roku w Głogowcu, w ubogiej rodzinie chłopskiej, gdzie ciężka praca splatała się z prostą, głęboką wiarą. Helena Kowalska od najmłodszych lat nosiła w sercu pragnienie oddania się Bogu, choć droga, którą jej wyznaczył, prowadziła przez niezrozumienie, samotność i cierpienie. Wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia, gdzie przyjęła imię siostry Faustyny. Jej codzienność była zwyczajna: kuchnia, furta, ogród. A jednak właśnie w tej prostocie Bóg objawiał jej tajemnice swojego Miłosierdzia. Jezus powierzył jej misję zapisaną w Dzienniczku — wołanie do świata, że miłosierdzie jest ostatnią deską ratunku dla grzesznika.
Jej życie naznaczone było chorobą, cierpieniem i duchową nocą. Faustyna nie rozumiała wielkości dzieła, które przez nią się rodziło — ufała bez reszty. Zmarła młodo, 5 października 1938 roku, mając zaledwie 33 lata, cicho, jak żyła, ofiarując wszystko za grzeszników. Jej ciało spoczywa dziś w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, miejscu, które stało się duchowym sercem kultu Miłosierdzia na całym świecie. Stamtąd rozchodzi się światło orędzia, które dotyka serc najdalszych od Boga. Obecność relikwii św. Faustyny Kowalskiej w naszym sanktuarium przypomina, że Bóg nie męczy się przebaczaniem. Jej życie jest zaproszeniem, by zaufać Miłosierdziu większemu niż grzech. Tam, gdzie ludzka nadzieja gaśnie, zaczyna się ocean Bożej miłości.